Najnowsze
Legendy, natura i miód. Atrakcje dla rodzin w Gminie Brzyska
Legendy, natura i miód. Atrakcje dla rodzin w Gminie Brzyska

Legendy, natura i miód. Atrakcje dla rodzin w Gminie Brzyska

Któregoś dnia na Facebooku pojawiło się pytanie: dlaczego wśród miejsc opisanych na Gdziecko.pl nie ma Gminy Brzyska? W ślad za pytaniem przyszło zaproszenie. „Przyjedźcie do nas, spędźcie tu weekend”.  Oczywiście wysłaliśmy reprezentację portalu, bo czemu właściwie nie?

Lubimy odkrywać nowe miejsca i znajdować ciekawostki i rozrywki tam, gdzie mało kto ich szuka. O Brzyskach, prawdę mówiąc, nie wiedzieliśmy nic. Nawet tego, że to „te Brzyska”, a nie „ta Brzyska”. Grunt, że się dowiedzieliśmy i już poprawnie mówimy, że pojechaliśmy do Brzysk. To gmina na północny zachód od Jasła, nad brzegami Wisłoki i u podnóża Liwocza, najwyższej góry Pogórza Ciężkowickiego.

2016-08-166

Na miejsce dotarliśmy w piątek popołudniu i najpierw udaliśmy się do położonego na wzgórzu Urzędu Gminy. Przyjął nas pan wójt Rafał Papciak i – wykazując się ogromną cierpliwością wobec naszych dzieci, które z jego gościnnej sofy zrobiły trampolinę  – opowiedział o Brzyskach i sąsiednich wsiach, o sposobach rozwijania niezbyt bogatej gminy, o odbywających się tu coraz częściej ciekawych wydarzeniach.  A potem zaczęliśmy zwiedzać.

Najpierw zajrzeliśmy do położonego obok parku, w którym znajduje się XIX-wieczny zespół pałacowy należący niegdyś do rodziny Kotarskich. Niestety, budynek jest bardzo zniszczony. Jego położenie i wygląd elewacji pozwalają się domyślać, jak przyjemnie było tu niegdyś mieszkać, jakie widoki musiały się stąd roztaczać. Potem jednak dworek przez wiele lat niszczał, a dziś brakuje funduszy, aby go odrestaurować i nadać mu wygląd, na jaki zasługuje. Może jednak gminie uda się zdobyć pieniądze? Wyobrażam sobie, jakie ciekawe imprezy mogłyby się w środku odbywać.

DSC_3020

Ja chętnie przyjechałbym posłuchać w takim otoczeniu miejscowych legend. Okazuje się, że jest ich wcale nie mało. Opowiedział nam o nich pan Paweł Wałczyk, który przyjechał do Brzysk założyć rodzinę i pokochał to miejsce. Większość z tych legend związana jest jakoś z górą Liwocz. Jedna mówi, że mieściło się na niej kiedyś miasto, jednak jego bogaci mieszkańcy skąpili pieniędzy na kościół. Przepędzili kapłana, a on w rewanżu przeklął miasto, które zapadło się pod ziemię. Inna przypowieść mówi, że dawno temu góra Liwocz połączona była z miastem Biecz podziemnym tunelem, którym przed Tatarami uciekała królowa Jadwiga. Gdy wyszła na świeże powietrze tunel się zawalił grzebiąc pogoń. Do dziś nie udało się odnaleźć drzwi, przez które wyszła królowa, choć niejeden mieszkaniec okolicy mówi, że je widział. Żaden jednak nie umie do nich ponownie trafić. Trzecia legenda mówi o wojsku, które śpi pod Liwoczem i wstanie, gdy trzeba będzie bronić kraju.

2016-08-163

Następnego ranka postanowiliśmy wejść na ten Liwocz. Uprzedzam fakty: złotych drzwi nie udało się odnaleźć. Na grzbiet wzgórza wyjechaliśmy samochodem, choć wiemy, że można to też zrobić wynajmując pięknie przystrojony wóz zaprzężony w piękne konie. Minęliśmy wiele takich w ciągu całego weekendu. Zaparkowaliśmy auto i ruszyliśmy w las. Na szczyt Liwocza prowadził nas żółty szlak i nasze maluchy zaraz znalazły sobie zabawę. Gdy tylko pokazałem im oznaczenia na drzewach i wytłumaczyłem, po co one są, zaczęły się ścigać w wynajdowanie kolejnych. Znakomicie spisały się w czasie całej wędrówki. Podejście, na które potrzebowaliśmy z nimi kilkadziesiąt minut, pokonały bez marudzenia i prawie w całości na swoich nogach. Może sił dodały im liczne jeżyny, które znaleźliśmy w lesie i wspólnie zjedliśmy.

2016-08-161

Wspinając się na szczyt Liwocza  przecięliśmy rezerwat przyrody, ale dzikie zwierzęta, których podobno tu sporo, nie chciały nam się pokazać. Na wierzchołku góry zbudowano platformę widokową, powyżej której wznosi się jeszcze wysoki krzyż, widoczny gołym okiem nawet z odległości kilkunastu kilometrów. Nawiasem mówiąc gmina może pochwalić się innym potężnym krzyżem, który stoi we wsi Ujazd.

2016-08-164

Choć ze szczytu góry rusza kilka kolejnych szlaków turystycznych, my wróciliśmy do Błażkowej, do naszego gospodarstwa agroturystycznego, na zasłużony sen dla dzieci i pyszny posiłek dla wszystkich. Już mogłem mówić, że „nasze”, bo przyjęci zostaliśmy jak wyczekiwani przyjaciele, nie klienci. A gdy Maciuś zaczął mówić do pani Bożeny „babciu”, to już sprawa była rozstrzygnięta.

2016-08-165

Nasze dzieci tak się tam dobrze czuły, że następnego dnia rano, gdy pojechaliśmy w odwiedziny do doktora Jerzego Gronkiewicza, to zostawiliśmy je z naszą nową rodziną. Baliśmy się trochę, że znowu zaczną szaleństwa, a my nie porozmawiamy w spokoju. Chyba niepotrzebnie, bo gościnność w Gminie Brzyska jest wszechobecna. U pana doktora i jego żony zjedliśmy drugie pierwsze śniadanie – bo nie dało się odmówić – i porozmawialiśmy o jego małej ojczyźnie. Jerzy Gronkiewicz jest niewątpliwie lokalnym patriotą: mówi i pisze miejscową gwarą, tworzy wiersze i opowiadania, w których daje też wyraz miłości do swoich rodzinnych stron. Pokazał nam też ule, którymi zajmuje się jego brat i opowiedział o niesłychanie bogatych tradycjach pszczelarskich tego regionu. Słynie on przede wszystkim z doskonałego miodu spadziowego.

DSC_3194

W Brzyskach udało nam się też odnaleźć tzw. śmierdzące źródełko. Wybija tu na powierzchnię strumień wody bogatej w związki siarki. Najpierw da się to zauważyć oczami – dno strumyka pokryte jest białym, solnym nalotem – a potem nosem. Nasze dzieci po raz pierwszy w życiu wąchały wodę, która pachnie jak jajka.

Brzyska

I tak to w tym miejscu, którego nie znajdziecie na pierwszych stronach przewodników spędziliśmy uroczy weekend. Zobaczyliśmy niezwykłe rzeczy, odpoczęliśmy na łonie natury, a nade wszystko poznaliśmy ludzi, którzy okazali nam mnóstwo życzliwości – od władz gminy, a nawet powiatu, po naszą gospodynię i jej rodzinę. I wiemy, że jeszcze nie zobaczyliśmy w Brzyskach wszystkiego.

2016-08-167

About The Author

Psycholog poznawczy i edukacyjny. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczególnie zainteresowany procesami przetwarzania informacji przez człowieka. Prywatnie fan podróży oraz odkrywania nowych rzeczy w muzyce i literaturze.

Related posts