Jak rozkręcić dom kultury? Rozmowa z Urszulą Sokołowską-Makar
Jak rozkręcić dom kultury? Rozmowa z Urszulą Sokołowską-Makar

Jak rozkręcić dom kultury? Rozmowa z Urszulą Sokołowską-Makar

„Country” to najnowsza filia Rzeszowskiego Domu Kultury, mieszcząca się w dzielnicy Budziwój. Została otwarta w październiku 2015 roku. Rozmawiamy z Urszulą Sokołowską-Makar, pracującą w tej instytucji od początku jej istnienia.
Wszystkie filie RDK mają nazwy dzielnic, w których się znajdują. Skąd więc tak oryginalna nazwa, „Country”?

Słowo „Country” jest ściśle związane z tradycją i kulturą Budziwoja – taką nazwę nosił działający tu przez wiele lat folklorystyczny zespół taneczny, a także klub, w którym mieszkańcy spędzali wolny czas, organizowali imprezy kulturalne i ważne dla lokalnej społeczności uroczystości.

W jaki sposób kontynuujecie te tradycje?

Staramy się, jako Rzeszowski Dom Kultury, wyjść naprzeciw mieszkańcom miasta i zaproponować im szeroki wachlarz zajęć. Każde z nich są prowadzone przez doświadczonych instruktorów, którzy wykonują swoją pracę z oddaniem. Można u nas spróbować bardzo różnych aktywności.

Czego na przykład?

Są zajęcia artystyczne, sala klubowa dla dzieci i młodzieży. Dorośli, w tym seniorzy, lubią siłownię, aerobik. Działa u nas koło gospodyń, a swoje próby ma zespół Wesołe Kumoszki. To oczywiście nie wszystko.

Zapytamy więc o dzieci. Co je najbardziej interesuje?

Najwięcej dzieci uczęszcza na zajęcia plastyczne oraz taniec współczesny, ale w RDK każde dziecko znajdzie coś dla siebie. Można się także uczyć śpiewu, tańca breakdance, gry na różnych instrumentach: gitarze, skrzypcach, pianinie i keyboardzie. Odbywają się lekcje angielskiego.

Można rozwijać różne talenty.

Tak. Chyba każde dziecko znajdzie zajęcia, na których czuje się pewnie i jest zmotywowane do nauki. Najlepiej, by uczęszczało właśnie na takie. Wraz z rodzicami i samymi dziećmi możemy dokonać odpowiedniego wyboru.

A dorośli? Co im się podoba?

Bez wątpienia największą popularnością cieszą się zajęcia z aerobiku. Na początku była tylko jedna grupa, ale ze względu na duże zainteresowanie postanowiliśmy utworzyć drugą. Te zajęcia odbywają się 3 razy w tygodniu, a każda grupa liczy 25 uczestniczek.

Wróćmy na chwilę do początków filii „Country”. Jakie wyzwania stoją przez ludźmi, którzy „uruchamiają” dom kultury?

Jest ich bardzo wiele, ale przede wszystkim należy tak zbudować ofertę placówki, aby jak najszerzej odpowiadała na potrzeby mieszkańców danego osiedla. W ten sposób przyciągnie się ich na zajęcia.

Z tego, co Pani mówi, wynika, że Wam się udało. Czy zajęło to dużo czasu?

Na szczęście mieszkańcy osiedla od pierwszych dni funkcjonowania placówki w nowym obiekcie zainteresowali się żywo ofertą zajęć i frekwencja na nich jest naprawdę bardzo wysoka od samego początku.

Gratulujemy i życzymy powodzenia w przyszłości.

About The Author

Psycholog poznawczy i edukacyjny. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczególnie zainteresowany procesami przetwarzania informacji przez człowieka. Prywatnie fan podróży oraz odkrywania nowych rzeczy w muzyce i literaturze.

Related posts

Leave a Reply