Wśród łąk i lasów Roztocza. Folkowisko 2019 – podsumowanie

Wśród łąk i lasów Roztocza. Folkowisko 2019 – podsumowanie

Na dziadowskie Folkowisko już nie zdążycie, zapraszamy za rok na 10. edycję festiwalu. Jeśli ktoś pomyślał, że festiwal był „dziadowski”, czyli słaby, to musi wiedzieć, że w 2019 roku „dziady” były jego tematem przewodnim. Wątki ludowe i wiejskie zawsze są u rdzenia gorajeckiej imprezy, ale czy mogło by być inaczej, skoro odbywa się ono we wsi, która nie ma nawet 40 stałych mieszkańców?

Ciekawe jest to, że ta lokalność dominuje w nastroju, nawet jeśli na scenę wychodzą gwiazdy obeznane z światłami wielkiego miasta. W tym roku publikę bawiła m.in. „Hańba”, zespół pokazujący, jak brzmiałby punk, gdyby wymyślono go w dwudziestoleciu międzywojennym, „Żywiołak”, legenda polskiego folk-rocka oraz Pablopavo i Ludziki, których muzykę jakże trudno określić jednym zdaniem. Dość powiedzieć, że osadzona w warszawskim, miejskim folklorze brzmi przekonująco również wśród łąk i lasów Roztocza.

Niechże więc nikt nie myśli, że Folkowisko to prowincjonalny festiwalik dla nie mających alternatywy tubylców albo ewentualnie spragnionych widoku kurnych chat miastowych. To impreza z korzeniami, ale i liściastą koroną, która daleko się rozpościera. Spotkaliśmy na niej gości z Mazowsza, Śląska, Małopolski i Pomorza. Na pewno byli i tacy z innych okolic. Przyjechali, wielu nie po raz pierwszy, żeby posłuchać dobrej muzyki, bajek albo dziadowskich opowieści, pozwiedzać piękną okolicę, spróbować kresowego jedzenia i poznać regionalną sztukę, wziąć udział w warsztatach muzycznych albo rękodzielniczych, albo w konkursie na najbrudniejsze dziecko.

Oj, to ostatnie trzeba było zobaczyć! W tym roku tradycyjnie przetrwaliśmy ulewę, ale akurat tamtego dnia nie padało. Dlatego dzieci musiały wykazać się większą inwencją, jeśli chciały, by czarne, pyliste albo śmierdzące na dobre do nich przylgnęło.

Folkowisko to w ogóle fantastyczne miejsce dla najmłodszych. Pomijając już dziesiątki przygotowanych dla nich warsztatów, pokazów i innych atrakcji, w Chutorze Gorajec jest po prostu przyjaźnie i bezpiecznie. Nikt się nie zgubi, nie wpadnie pod samochód, za to bez trudu znajdzie nowe towarzystwo do zabawy.

Zapraszamy za rok od 9 do 12 lipca, na 10. edycję festiwalu z motywem Wehikuł Czasu 2020. My się wybieramy. Dla „Gdziecka” to wielka przyjemność dokładać swoją drobną cegiełkę do tego, co wyczynia ekipa „Folkowiska”.

 

About The Author

Related posts

Leave a Reply