10 miejsc na północy Podkarpacia, które warto zobaczyć z dziećmi
10 miejsc na północy Podkarpacia, które warto zobaczyć z dziećmi

10 miejsc na północy Podkarpacia, które warto zobaczyć z dziećmi

Chcemy zaprosić Was na podróż po północno-zachodniej części województwa podkarpackiego. Oto 10 miejsc, które warto odwiedzić rodzinnie, bo i dorośli, i dzieci zobaczą coś, co ich zaciekawi.

Skansen w Kolbuszowej

Skansen w Kolbuszowej znajduje się kilka kilometrów od centrum miasta, wśród pól i zagajników, nad stawami rybnymi. To duży obszar w pięknej okolicy. Zobaczyć tam można liczne zabytki XVIII i XIX-wiecznej architektury Lasowiaków i Rzeszowiaków – wiejskie chaty i zabudowania gospodarcze, kościół i szkołę – ale też pospacerować i odpocząć. Po obejściu biegają kaczki i kury. Spod starego młyna rozpościera się piękny widok na stawy i szuwary. Nad wodą i między drzewami biegną ciche ścieżki. Trawniki zachęcają, by przysiąść i zrobić sobie piknik. Może nawet kupimy proziaki prosto z pieca. Przy wejściu do skansenu spora łąka, gdzie nieraz zobaczyć można dzieci, które grają w piłkę.

Tutaj znajduje się także scena, na której regularnie ktoś koncertuje, Muzeum w Kolbuszowej bowiem wciąż organizuje jakieś ciekawe imprezy i warsztaty. Są wśród nich również takie przeznaczone specjalnie dla dzieci. Można się np. nauczyć robić papierowe, ludowe wycinanki. Łatwo w tym miejscu połączyć naukę i zabawę.

Zamek w Baranowie Sandomierskim

Jak blisko jest z Podkarpacia na Wawel? Jeśli mówimy o Małym Wawelu to nie trzeba wyjeżdżać poza nasz region. Położony nad Wisłą zamek w Baranowie Sandomierskim jest podobny do dawnej siedziby królów polskich. Nie ma tu wprawdzie żadnego smoka, ale za to dyskretnie krąży wśród turystów duch Białej Damy, który według legendy strzeże ich bezpieczeństwa.

Wszystkim spodoba się imponujący dziedziniec zamku, a w jego wnętrzach podziwiać można stare obrazy, ubrania albo broń Niedaleko czekają kolejne atrakcje, przede wszystkim wspaniała okolica. To nie, jak w Krakowie, osiedla i ruchliwe ulice, lecz piękny park, a dalej łąki i lasy.

Jest to więc dobre miejsce na odpoczynek, również aktywny. Jedni mogą stąd ruszyć na wycieczkę rowerową, inni zdecydować się na uprawianie bardziej spokojnego sportu. Przy zamku działa pole golfowe, na którym swoich sił mogą spróbować nawet najmłodsi.

 

Widowiska artystyczno-historyczne w Baranowie Sandomierskim
Przedstawienie artystyczno-historyczne w Baranowie Sandomierskim w zamku na balkonie

Marina Tarnobrzeg

Jezioro Tarnobrzeskie to wspaniały przykład na to, że człowiek potrafi upiększać przyrodę, a nie tylko ją niszczyć. W miejscu dawnej odkrywkowej kopalni siarki utworzono drugi największy akwen województwa podkarpackiego. Śmierdzące opary zostały zastąpione przez czystą wodę i miękki piasek. Prace nad tą zmianą trwały kilkanaście lat, ale dziś całe rodziny mogą się cieszyć odpoczynkiem nad pięknym jeziorem.

Tarnobrzeska marina to turystyczne centrum tej atrakcji. Znajdziemy tu noclegownię i restaurację, ale nade wszystko mnóstwo sposobów na bierny i aktywny relaks. Na lądzie czeka doskonała strzeżona plaża, plac zabaw, boiska do siatkówki plażowej i zagajniki, w których można rozbić namiot. Po wodzie pływają żaglówki i kajaki, które można wypożyczyć w marinie. Odbywają się tu kursy nurkowania i żeglarstwa – te ostatnie oferowane są nawet najmłodszym. Najlepiej świadczy o możliwościach dzieci to, że w odbywających się na jeziorze regatach uczestniczą nawet 9-latki.

Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

W muzeach zwykle nie można dotykać eksponatów, ponieważ są one cenne, a zarazem wrażliwe. Trzeba je chronić. W Stalowej Woli przynajmniej czasami bywa inaczej i dzieciom sprawia to wielką radość. Lubią chociażby dotykać rzeźb zebranych w „Galerii przez Dotyk” albo przebierać się w niezwykłe stroje.

To muzeum zwraca szczególną uwagę na najmłodszych zwiedzających. Każdej wystawie towarzyszy oferta zajęć edukacyjnych. Aż trudno byłoby wymienić wszystkie warsztaty, które się tu odbywają. Ich tematyka jest rozległa: sztuka, architektura, historia i wiele innych. Dostosowywane są do możliwości słuchaczy w każdym wieku – od przedszkolaków po dorosłych.

Muzeum, zwane czasem Zamkiem Lubomirskich ze względu na byłych właścicieli, otoczone jest pięknym parkiem, również ciekawym dla dzieci. Mogą sobie tu odpocząć albo się pobawić.

Wystawa historyczna muzeum w Stalowej Woli (fot. muzeum)
Wystawa historyczna muzeum w Stalowej Woli (fot. muzeum)

Rudnik nad Sanem

W 2005r. światowa wystawa EXPO odbywała się w japońskim mieście Nagoya. Polski pawilon od razu zwracał uwagę. Jego elewacja zbudowana była z wikliny. Ten niezwykły pomysł architektów w praktyce zrealizowali mistrzowie z Rudnika, polskiej stolicy wikliniarstwa.

To rzemiosło zaczęło rozwijać się w Rudniku jeszcze w XIX wieku. Dziś miasto z dumą prezentuje swoje tradycje. Tworzy się tu oczywiście przedmioty zazwyczaj kojarzone z wikliniarstwem, np. kosze albo fotele, ale też wiele rzeczy, które mogą zadziwić. Wystarczy wybrać się na spacer ulicami Rudnika, Szlakiem Wiklinowych Rzeźb, aby zobaczyć, jak ten materiał wykorzystują artyści. Można podziwiać pegaza, ludzką twarz albo replikę warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Dzieciom szczególnie spodobają się pewnie smoki, które wprawdzie z oczywistych względów nie zieją ogniem, ale i tak robią wielkie wrażenie.

Na koniec można wstąpić do Centrum Wikliniarstwa i odwiedzić tamtejsze wystawy. Będzie można np. zobaczyć, jak wikliniarskie wzory inspirują projektantów mody.

Muzeum Ziemi Leżajskiej

Drewniany, pięknie pomalowany ptak-klepak przymocowany jest do długiego uchwytu. Dziecko bierze tę zabawkę w dłoń i zaczyna pchać. Ptak zaczyna machać skrzydłami, a jego dziób otwiera się i zamyka. Rozlega się rytmiczne „klak, klak, klak” i nasz maluch natychmiast się uśmiecha. A jeszcze przed chwilą może nawet nie wiedział, że zabawka może się tak pięknie poruszać chociaż nie jest na baterie.

Ważną częścią Muzeum Ziemi Leżajskiej jest Ekspozycja etnograficzno-zabawkarska. Już na placu muzealnym zobaczyć można ogromne wersje zabawek, które prezentowane są na wystawie. A w środku eksponaty nie tylko do oglądania. „Zabawki z duszą” to jednocześnie wystawa i kącik zabaw. Niech się dzieci pobawią tak, jak ich pradziadkowie. Nieco starszych zwiedzających zainteresuje ekspozycja historyczna, a tych już dorosłych – browarnicza.

Zagroda Garncarska

Z pieca bucha ogień. Rzemieślnicy pilnują temperatury i czasu. Niedawno włożyli do środka wysuszone gliniane naczynia, wkrótce wyciągną je wypalone, twarde, gotowe do użycia.

To ostatni fragment pracy garncarza. A jaki wysiłek trzeba było wykonać wcześniej! Toczenie garnków to coś znacznie trudniejszego niż lepienie figurek z plasteliny, dzieci na pewno to zauważą. Zresztą, dorośli też mogą spróbować swoich sił, bo Zagroda Garncarska w Medyni Głogowskiej zaprasza nie tylko na zwiedzanie, ale i warsztaty. Tutejsi mistrzowie fachu nie tylko pokażą, jak pracują, ale i opowiedzą ciekawe historie o rozwoju rzemiosła garncarskiego na okolicznych terenach.

Zagroda garncarska to centralny punkt szlaku garncarskiego, który biegnie przed dużą część gminy Czarna. Znajdziemy na nim zabytki, pracownie garncarskie i piękne obiekty naturalne. Tuż obok Zagrody mieszczą się Ośrodek Garncarski oraz karczma „U Garncarzy”, gdzie można coś zjeść, odpocząć i nawet pobawić się z dziećmi. Można też wypożyczyć rowery, by ułatwić sobie zwiedzanie szlaku.

Zagroda garncarska w Medyni Głogowskiej - przy kole
Zagroda garncarska w Medyni Głogowskiej – przy kole

Zamek w Łańcucie

Zamek w Łańcucie był przez wieki domem ludzi, którzy zatrudniali zdolnych i ambitnych budowniczych, przedsiębiorców i artystów. Pod koniec XVIII wieku niezwykła kobieta, księżna Izabela Lubomirska, rządziła zamkiem, rozbudowywała go i remontowała. To wtedy nabył on kształtów, jakie znamy dziś. Jej zięć, Jan Potocki, był wybitnym podróżnikiem, pisarzem i naukowcem, który zwiedził sporą część świata. Praprawnuk księżnej Izabeli, Roman Potocki, przeprowadził w nim kolejny wielki remont, ponownie go unowocześniając. To za jego czasów wprowadzono telefon i prąd. Ale to nie wszystkie atrakcje w tym miejscu.

Zamek otoczony jest przez rozległy park, po którym można długo spacerować. W każdej chwili można wstąpić do storczykarni albo oranżerii, by zobaczyć egzotyczne rośliny i zwierzęta. Wystarczy przejść na drugą stronę ulicy by znaleźć się przy zamkowych stajniach i wozowni. Te budynki wypełnione są różnorodnymi pojazdami konnymi, a na ścianach wiszą trofea myśliwskie przywiezione z innych kontynentów. Tuż obok mieści się bogata kolekcja sztuki cerkiewnej, a nieopodal Muzeum Miasta i Regionu.

Zwiedzanie tego zamku to wycieczka na cały dzień.

Wozownia w Łańcucie
Wozownia w Łańcucie (zdj. Muzeum Zamek w Łańcucie)

Muzeum Lalek w Pilźnie

W Pilźnie można zobaczyć, że lalki, które zalegają na sklepowych półkach – różne barbie albo roboty – są w pewnym sensie tylko chwilową modą. Zupełnie inne lalki wytwarzano od zarania ludzkości. Nie zawsze służyły tylko dzieciom do zabawy.  Bywały magicznymi talizmanami, ozdobami domu, służyły edukacji.

W muzeum w Pilźnie obejrzymy nie tylko oryginalne i historyczne lalki, ale i pracownie, w których są one wytwarzane: ceramiczną, krawiecką czy fryzjerską. Tutaj zabawki nie są wytwarzane maszynowo. Tu każda lalka ma swój niepowtarzalny charakter.

A gdyby ktoś czuł się nienasycony to w niedalekich Lipinach mieści się jeszcze filia muzeum. To prawdziwy lalkowy świat. Spoglądamy z góry na starannie odtworzone chłopskie chałupy, wśród których krzątają się ich mieszkańcy. Chłopka niesie drwa na opał, bogacz jedzie wozem, rodzina pracuje przy jesiennym zbiorze warzyw. Ksiądz rozmawia ze staruszką, a niedaleko żydzi modlą się przy swojej synagodze.

Kilkanaście kroków dalej opuszczamy naszą rzeczywistość – tu rozpościera się Bajkowy Ogród, nad którym góruje prawdziwy Zamek. Jakie postaci tutaj zastaniemy?

Muzeum Lalek Pilzno - wystawa
Muzeum Lalek Pilzno – wystawa

Osada Słowiańska

Strzelanie z łuku, lepienie garnków z gliny, tkanie lub żonglowanie – osoba urodzona tysiąc lat temu musiała opanować którąś z tych umiejętności, by zostać przydatnym członkiem swojej społeczności: wojem, tkaczem lub kuglarzem. Nawet dziś można jednak dostać szansę popróbowania swych sił w którejś z tych sztuk. Wystarczy wybrać się do słowiańskiej osady w Stobiernej pod Dębicą.

W miejscu tym zobaczyć można życie naszych przodków z czasów, gdy Polska była młodym państwem. To nie tylko budynki, wieże strażnicze czy palisada obronna, ale także pasjonaci, ludzie ubrani w stroje z epoki, prezentujący codzienność X wieku. Starają się odzwierciedlić te czasy jak najdokładniej. Ot chociażby na czele osady nie stoi dyrektor albo burmistrz tylko grododzierżca.

W osadzie w Stobiernej regularnie organizowane są specjalne wydarzenia, na które można się wybrać grupowo. To doroczny piknik rodzinny, Dni Garncarskie czy Weekend bojowy, kiedy walczą ze sobą ludzie ubrani jak średniowieczni woje. W takich dniach zobaczyć tam można jeszcze więcej atrakcji niż zwykle.

Zobacz też:

10 miejsc na wschodzie Podkarpacia, które warto zobaczyć z dziećmi

10 miejsc na południu Podkarpacia, które warto odwiedzić z dziećmi

About The Author

Psycholog poznawczy i edukacyjny. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczególnie zainteresowany procesami przetwarzania informacji przez człowieka. Prywatnie fan podróży oraz odkrywania nowych rzeczy w muzyce i literaturze.

Related posts

Leave a Reply

Skip to content